Dziś wielki wysyp eko-toreb... ostatnio szyję hurtowo...
Na początek zamówienie pani Agnieszki - 3 ekotorby z aplikacjami:
zamówienie mojej siostry:
w morskiej tonacji:
gazetowe:
stare fotografie:
Mała Mi
i kilka innych:
To na razie tyle :)
Uwolniłam trochę zalegajacych tkanin z szafy... kolejne czekają na uwolnienie, więc do nastepnego razu :)
25 czerwca 2016
3 czerwca 2016
Torebki hurtowo...
To już kolejna seria listonoszek uszyta w ostatnim miesiącu.
Chyba popadam w rutynę... Ale cóż, jeśli klient właśnie takie sobie życzy... Torebeczki są małe, zgrabne i uniwersalne, nie mniej jednak myślę o zmianie fasonu... Jakieś sugestie?
Co właściwie się teraz nosi? Jakie fasony są modne? Na ramię? Do ręki? Małe? Duże? Jednolite? Kolorowe?
Poniżej przedstawiam ostatnio uszyte:
grafitowe z haftem:
szaro-popielate z haftami:
oraz seria z sowami na specjalną prośbę...
Chyba popadam w rutynę... Ale cóż, jeśli klient właśnie takie sobie życzy... Torebeczki są małe, zgrabne i uniwersalne, nie mniej jednak myślę o zmianie fasonu... Jakieś sugestie?
Co właściwie się teraz nosi? Jakie fasony są modne? Na ramię? Do ręki? Małe? Duże? Jednolite? Kolorowe?
Poniżej przedstawiam ostatnio uszyte:
grafitowe z haftem:
szaro-popielate z haftami:
oraz seria z sowami na specjalną prośbę...
23 maja 2016
Kot Jess i inne poduszki
Kolejna partia poduszek już gotowa...
W roli głównej poducha będąca prezentem na trzecie urodziny mojej siostrzenicy - kot Jess.
Niestety, nie znalażłam w sieci gotowej aplikacji owego kota, którą mogłabym wrzucić na hafciarkę, więc pozostało wykonać ją ręcznie. Dodatkowo miał być też wyszysty napis ulubionego kanału z bajkami >mini mini< Oj, było z tym trochę wycinankowej precyzyjnej zabawy.... ale na szczęście efekt końcowy zadowolił jubilatkę. A tu już szczęśliwa właścicielka z podusią:
podziękowania cioci:
i słodki sen:
Oprócz Jessa uszyły się też inne poduszki:
karate i deskorolki:
panda:
Jasio i jego autko
i kilka zwykłych poszeweczek:
W roli głównej poducha będąca prezentem na trzecie urodziny mojej siostrzenicy - kot Jess.
Niestety, nie znalażłam w sieci gotowej aplikacji owego kota, którą mogłabym wrzucić na hafciarkę, więc pozostało wykonać ją ręcznie. Dodatkowo miał być też wyszysty napis ulubionego kanału z bajkami >mini mini< Oj, było z tym trochę wycinankowej precyzyjnej zabawy.... ale na szczęście efekt końcowy zadowolił jubilatkę. A tu już szczęśliwa właścicielka z podusią:
podziękowania cioci:
i słodki sen:
Oprócz Jessa uszyły się też inne poduszki:
karate i deskorolki:
panda:
Jasio i jego autko
i kilka zwykłych poszeweczek:
29 kwietnia 2016
Torebki, torebki...a jedna z nich dla mnie :)
Przedstawiam kolejną partię torebek...
Niektóre z nich już jakiś czas temu pokazywałam na fb, kilka dopiero co skończyłam - miedzy innymi nową torebkę dla siebie na długi majowy weekend.
Ostatnia torebka, którą sobie szyłam jest już ponad 4 lata eksploatowana a ja jak dotąd nie miałam czasu, żeby sobie sprawić nową...
Sprawdziło się i u mnie powiedzenie, że "szewc bez butów chodzi".
Torebka jest nie za duża, nie za mała, taka w sam raz...
Jedyną ozdobą jest haft z motywem łowickim na przodzie (autorstwa Hafna), który tworzy dwie luźne kieszonki. Z tyłu, duża kieszeń na całej szerokości, w środku dwie małe kieszonki i osobna przegródka z zamkiem oraz karabińczyk na klucze(nigdy nie mogę ich znaleźć na dnie torebki). Zapinana na zamek, uszy na ramię, bo takie lubię. Całość usztywniona flizeliną i przepikowana z warstwą ociepliny, dzięki czemu świetnie trzyma fason.
Kolejne torebki to coś dla miłośników psów - buldog i boxer - tradycyjne listonoszki:
tulipanki (już sprzedane)
koty w różnych wersjach:
oraz dwie nowsze:
jelonek i zawijaski z listkami
A teraz zasłużony urlop :) a po powrocie znów do maszyny...
Niektóre z nich już jakiś czas temu pokazywałam na fb, kilka dopiero co skończyłam - miedzy innymi nową torebkę dla siebie na długi majowy weekend.
Ostatnia torebka, którą sobie szyłam jest już ponad 4 lata eksploatowana a ja jak dotąd nie miałam czasu, żeby sobie sprawić nową...
Sprawdziło się i u mnie powiedzenie, że "szewc bez butów chodzi".
Torebka jest nie za duża, nie za mała, taka w sam raz...
Jedyną ozdobą jest haft z motywem łowickim na przodzie (autorstwa Hafna), który tworzy dwie luźne kieszonki. Z tyłu, duża kieszeń na całej szerokości, w środku dwie małe kieszonki i osobna przegródka z zamkiem oraz karabińczyk na klucze(nigdy nie mogę ich znaleźć na dnie torebki). Zapinana na zamek, uszy na ramię, bo takie lubię. Całość usztywniona flizeliną i przepikowana z warstwą ociepliny, dzięki czemu świetnie trzyma fason.
Kolejne torebki to coś dla miłośników psów - buldog i boxer - tradycyjne listonoszki:
tulipanki (już sprzedane)
koty w różnych wersjach:
oraz dwie nowsze:
jelonek i zawijaski z listkami
A teraz zasłużony urlop :) a po powrocie znów do maszyny...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































