Dawno mnie tu nie było, dawno nic nowego nie pokazywałam ale to wcale nie znaczy, że w ogóle nie szyję...
Cały czas coś tworzę, tylko jakoś w ostatnich miesiącach moje szycie przybiera formę "ufoków".
Na wpół rozpoczęta praca ląduje w szufladzie, gdyż nagle dopada mnie zniechęcenie albo do głowy wpada nowy pomysł i zaczynam szyć coś innego...
Niestety ilość szuflad i ich pojemność jest ograniczona, więc w końcu wraz z wiosną postanowiłam powoli uwalniać wszelkie rozpoczęte projekty.
Na początek poduchy. Wyhaftowane paneliki długo czekały na swoją oprawę...
Numer 1 to Masza - dla córeczki na drugie urodzinki :)
W dalszej kolejności Peppa i aż trzy poduchy z uroczą świnką-ulubienicą maluchów:
W dalszej kolejności minionki:
i jedna samotna sówka;
Kolejne paneliki czekają na oprawę...
Dzień jest teraz o godzinkę dłuższy, wiecej słońca za oknem a tym samym wiecej zapału i energii do szycia i mam zamiar to wykorzystać :)
28 marca 2016
30 stycznia 2016
Przydasie kuchenne dla przyjaciółek
Dziś mała odskocznia od szycia torebek... takie nietypowe zamówienie...
Łapki i rękawice kuchenne dla przyjaciółek zamawiającej...
W różnych odcieniach, pod kolor wystroju ich kuchni...
Ot, kilka kwadracików zszytych razem, aplikacja pierwszej litery imienia i łapka/podkładka gotowa... 20cm/20cm
Na zdjęciach widać przód i tył podkładki:
Do niektórych łapek dodatkowo rękawice paszczaki (szyte po raz pierwszy)
Łapki i rękawice kuchenne dla przyjaciółek zamawiającej...
W różnych odcieniach, pod kolor wystroju ich kuchni...
Ot, kilka kwadracików zszytych razem, aplikacja pierwszej litery imienia i łapka/podkładka gotowa... 20cm/20cm
Na zdjęciach widać przód i tył podkładki:
Do niektórych łapek dodatkowo rękawice paszczaki (szyte po raz pierwszy)
13 stycznia 2016
Nowy rok - nowe torebki
Znów naszyłam torebek... dość sporo...
Jak już wpadnę w trans, to kroję, haftuję, zszywam i patrzę jak ich liczba rośnie...
Nie mam czasu rozczulać się nad każdą z osobna, więc zwykle nie pamiętam o tym, żeby prezentować je na bieżąco...
Dopiero jak czasem przeglądam zdjęcia w aparacie to myślę: O! Tych jeszcze nie pokazywałam...(a torba często jest już u nowej właścicielki).
Dobrze, że czasem w ogóle przypomnę sobie, żeby zrobić zdjęcie nim pójdą w świat...
Tak więc zapraszam na kolejną odsłonę torebek i torebeczek:
wciąż zachwycający mnie "łowicz"
napisy na zielonym
haftowany kot z grzebieniem
fuksja i muzyczna klapka
Olaf haft w wersji ciemny grafit
Olaf haft w wersji fuksja
Elza haft
pieski w identycznej wersji dla siostrzyczek :)
torebki oczywiście szyją się dalej, więc kolejna odsłona już wkrótce :)
Jak już wpadnę w trans, to kroję, haftuję, zszywam i patrzę jak ich liczba rośnie...
Nie mam czasu rozczulać się nad każdą z osobna, więc zwykle nie pamiętam o tym, żeby prezentować je na bieżąco...
Dopiero jak czasem przeglądam zdjęcia w aparacie to myślę: O! Tych jeszcze nie pokazywałam...(a torba często jest już u nowej właścicielki).
Dobrze, że czasem w ogóle przypomnę sobie, żeby zrobić zdjęcie nim pójdą w świat...
Tak więc zapraszam na kolejną odsłonę torebek i torebeczek:
wciąż zachwycający mnie "łowicz"
napisy na zielonym
haftowany kot z grzebieniem
fuksja i muzyczna klapka
Olaf haft w wersji ciemny grafit
Olaf haft w wersji fuksja
Elza haft
pieski w identycznej wersji dla siostrzyczek :)
torebki oczywiście szyją się dalej, więc kolejna odsłona już wkrótce :)
29 grudnia 2015
Poduszki na koniec roku.
Dziś ostatni już post w tym roku i ostatnie poduchy jakie uszyłam jeszcze przed świętami. Większość z nich to prezenty pod choinkę, dlatego mogłam je pokazać dopiero teraz.
W roli głównej podusia dla maluszka:
z cyklu "gwiazdy kina" poducha z Marilyn Monroe dla miłośniczki tych klimatów:
dwie zwykłe, typowo świąteczne, przepikowane jedynie lotem trzmiela...
i ostatnia... szyta metodą PP -
- wzór znaleziony w sieci -> Sweet sue tops the tree
Z okazji nadchodzącego Nowego Roku życzę Wszystkim czytelnikom mojego bloga, oraz przyjaciołom i znajomym
wszystkiego co najlepsze.
Zdrowia, którego potrzebuje każdy z nas.
Pogody ducha, która sprawia, że codzienność jest łatwiejsza.
Miłości, bo dzięki niej człowiek rozkwita.
Niech Nowy Rok okaże się czasem realizacji planów i marzeń.
Niech każdy dzień będzie piękny i słoneczny.
Niech uśmiech i dobre samopoczucie nie opuszczają Was nigdy.
Pozdrawiam serdecznie :)
W roli głównej podusia dla maluszka:
z cyklu "gwiazdy kina" poducha z Marilyn Monroe dla miłośniczki tych klimatów:
dwie zwykłe, typowo świąteczne, przepikowane jedynie lotem trzmiela...
i ostatnia... szyta metodą PP -
- wzór znaleziony w sieci -> Sweet sue tops the tree
Z okazji nadchodzącego Nowego Roku życzę Wszystkim czytelnikom mojego bloga, oraz przyjaciołom i znajomym
wszystkiego co najlepsze.
Zdrowia, którego potrzebuje każdy z nas.
Pogody ducha, która sprawia, że codzienność jest łatwiejsza.
Miłości, bo dzięki niej człowiek rozkwita.
Niech Nowy Rok okaże się czasem realizacji planów i marzeń.
Niech każdy dzień będzie piękny i słoneczny.
Niech uśmiech i dobre samopoczucie nie opuszczają Was nigdy.
Pozdrawiam serdecznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































