Tak mi się spodobała ta technika, że postanowiłam uszyć kolejną układankę, tym razem w ramach konkursu na moim ulubionym forum. Miał to być prezent na dzień nauczyciela. Tak więc powstał organizer na klasówki i sprawdziany, do którego jako okładkę wykorzystałam uszyty motyw PP - serce z różą znaleziony tutaj
Organizer w srodku po lewej stronie ma trzy kieszonki - przegródki na sprawdziany, bądź klasówki z kilku klas, a po prawej miejsce na linijkę, długopisy i małe karteczki do notatek. Całość jest wylamowana. Teraz nauczyciel może spakować klasówki i sprawdzać je w dowolnym miejscu mając wszystko pod ręką :) Organizer został podarowany nauczycielce 14-października i z tego co się dowiedziałam sprawił wiele radości i bardzo się wszystkim podobał:)
Musiał się spodobać chyba jednak nie tylko nauczycielce, ale też wielu innym osobom, gdyż zajął pierwsze miejsce w konkursie. Strasznie się cieszę i dziękuję wszystkim za głosy...
róża i serce w podzięce :)
15 października 2011
3 października 2011
Moje pierwsze PP
Uszyte specjalnie na wyzwanie w Patchworkowej Gwieździe. Do szycia namówiła mnie Ulinkap ;) dzięki Ula! Szczerze mówiąc bałam się za to zabrać ponieważ nie wyobrażałam sobie zszywania ze sobą kilkumilimetrowych kawałków tkaniny... Ale gdy znalazłam odpowiedni wzór (motyw z ulubionej bajki mojego synka) to już wiedziałam, że muszę spróbować... no i chyba nawet wyszło... wzór na uszycie autka znalazłam w necie, składa się on bagatela ze 125! elementów... Jak na pierwsze PP to dość dużo... były łatwiejsze wzory, ale już na początku postawiłam sobie poprzeczkę trochę wyżej ;)
przed połączeniem...
lewa strona (masakra!)
i szczęśliwy właściciel :)
przed połączeniem...
lewa strona (masakra!)
i szczęśliwy właściciel :)
17 września 2011
Piórniki
Dziś bardzo króciutko... chciałam tylko zaprezentować piórniczki jakie powstały jakiś czas temu. Były one szyte w ramach konkursu "Idziemy do szkoły"
Uszyłam trzy, ale tylko jeden mógł startować w konkursie - wybrałam więc różowy, bo najbardziej spodobał się mojej siedmioletniej siostrzenicy. Wybór był chyba trafny, ponieważ udało mi się zająć trzecie miejsce. :) Bardzo dziękuję wszystkim za głosy :)
Uszyłam trzy, ale tylko jeden mógł startować w konkursie - wybrałam więc różowy, bo najbardziej spodobał się mojej siedmioletniej siostrzenicy. Wybór był chyba trafny, ponieważ udało mi się zająć trzecie miejsce. :) Bardzo dziękuję wszystkim za głosy :)
10 września 2011
Podkładki obiadowe.
Uszyłam kolejne, drugie już podkładki, tym razem w odcieniach niebieskości. Duże udało mi się wylamować, na małe niestety zabrakło już lamówki :(
Próbuję swoich sił w patchworku... Wykorzystuję resztki tkanin i ćwiczę, ale wciąż uważam, że jest słabiutko :(
Muszę się jeszcze dużo nauczyć. Podglądam blogi dziewczyn, które szyją patchworkowe cuda i nie mogę się nadziwić tej dokładności i precyzji z jaką to robią...
Przede mną jeszcze długa droga nim powstanie coś, z czego będę naprawdę zadowolona i dumna...
Ale będę ćwiczyć i dalej próbować... w końcu trening czyni mistrza, nieprawdaż?
Próbuję swoich sił w patchworku... Wykorzystuję resztki tkanin i ćwiczę, ale wciąż uważam, że jest słabiutko :(
Muszę się jeszcze dużo nauczyć. Podglądam blogi dziewczyn, które szyją patchworkowe cuda i nie mogę się nadziwić tej dokładności i precyzji z jaką to robią...
Przede mną jeszcze długa droga nim powstanie coś, z czego będę naprawdę zadowolona i dumna...
Ale będę ćwiczyć i dalej próbować... w końcu trening czyni mistrza, nieprawdaż?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















