15 lipca 2016

Torebki marynistyczne

Dziś przedstawiam dwie bliźniacze torebki marynistyczne.
Obydwie dla tej samej klientki - jedną postanowiła zatrzymać dla siebie, drugą podarować w prezencie...
Pani upatrzyła sobie u mnie torebkę, którą szyłam 4 lata temu i zapragnęła mieć identyczną... Niestety, tkanina już dawno się skończyła a wykrój też gdzieś przepadł :(
Ale przecież nie jedną tkaninę w stylu marynistycznym wyprodukowano... W Lalabaj znalazłam wzór o podobnej tematyce, który się spodobał i połaczyłam to z lnianą surówką, której metr jeszcze miałam w zapasie. Gorzej było z szablonami, ale jak przeszukałam porządnie internet znalazłam bardzo podobną kształtem torebkę i to na jej bazie przygotowałam wykrój, dodając tylko drobne modyfikacje. Do torebek dodatkowo doszyłam kosmetyczkę i malutkie etui. Dodatki i detale ozdobiłam haftami maszynowymi.

Oto one:

25 czerwca 2016

Dziś wielki wysyp eko-toreb... ostatnio szyję hurtowo...

Na początek zamówienie pani Agnieszki - 3 ekotorby z aplikacjami:

zamówienie mojej siostry:

w morskiej tonacji:

gazetowe:

stare fotografie:

Mała Mi

i kilka innych:

To na razie tyle :)
Uwolniłam trochę zalegajacych tkanin z szafy... kolejne czekają na uwolnienie, więc do nastepnego razu :)

3 czerwca 2016

Torebki hurtowo...

To już kolejna seria listonoszek uszyta w ostatnim miesiącu.
Chyba popadam w rutynę... Ale cóż, jeśli klient właśnie takie sobie życzy... Torebeczki są małe, zgrabne i uniwersalne, nie mniej jednak myślę o zmianie fasonu... Jakieś sugestie?
Co właściwie się teraz nosi? Jakie fasony są modne? Na ramię? Do ręki? Małe? Duże? Jednolite? Kolorowe?

Poniżej przedstawiam ostatnio uszyte:

grafitowe z haftem:

szaro-popielate z haftami:

oraz seria z sowami na specjalną prośbę...

23 maja 2016

Kot Jess i inne poduszki

Kolejna partia poduszek już gotowa...
W roli głównej poducha będąca prezentem na trzecie urodziny mojej siostrzenicy - kot Jess.
Niestety, nie znalażłam w sieci gotowej aplikacji owego kota, którą mogłabym wrzucić na hafciarkę, więc pozostało wykonać ją ręcznie. Dodatkowo miał być też wyszysty napis ulubionego kanału z bajkami >mini mini< Oj, było z tym trochę wycinankowej precyzyjnej zabawy.... ale na szczęście efekt końcowy zadowolił jubilatkę.

A tu już szczęśliwa właścicielka z podusią:
podziękowania cioci:
i słodki sen:

Oprócz Jessa uszyły się też inne poduszki:

karate i deskorolki:

panda:

Jasio i jego autko

i kilka zwykłych poszeweczek:




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...